KUJAWSKO-POMORSKIE PANORAMY WISŁY 

 

Wisła jest najdłuższą i najważniejszą rzeką w Polsce. Jej kształt i przebieg często pojawia się w postaci graficznej jako symbol Polski na równi z granicami zewnętrznymi. Z geograficznego punktu widzenia dorzecze Wisły obejmuje ponad połowę powierzchni Polski, a sama rzeka ma ponad 1000 kilometrów długości. Nad Wisłą znajdują się najważniejsze miasta Polski zarówno w kontekście historycznym jak i gospodarczym. Tworzą one oś będącą symbolem Polski. Wymieńmy chociaż te najważniejsze: Gdańsk, Malbork, Grudziądz, Toruń, Włocławek, Płock, Warszawa, Sandomierz, Tarnobrzeg, Kraków. Wisła ma również znaczenie jako granica Polski wschodniej i zachodniej zróżnicowanej pod względem rozwoju gospodarczego, infrastruktury, rolnictwa i tradycji kulturowych. Z tego punktu widzenia jest granicą dzieląca ale równocześnie osią łączącą obie te części Polski. W Niemczech w okresie po pierwszej wojnie światowej i po upadku Republiki Weimarskiej przebieg Wisły z zaznaczonym Krakowem został wybrany jako znak Rodła. Znak ten był symbolem Polaków zrzeszonych w Związku Polaków w Niemczech. Był symbolem Polski i zastępował Orła Białego zabronionego przez Niemców w tamtym czasie. Symboliczność Wisły dla wszystkich Polaków wyraża się również poprzez nadawanie nazwy „Wisła” klubom i organizacjom działającym zarówno w Polsce jak i w wielu krajach w których aktywnie działają środowiska polonijne.

Wzdłuż swojego biegu Wisła jest rzeką bardzo zmienną i różnorodną. Pozostała, jako jedna z ostatnich wielkich rzek w Europie nieuregulowaną pozostając w stanie półdzikim. Zmienność warunków atmosferycznych potęguje nieprzewidywalność rzeki. Lata suszy następują po latach obfitujących w deszcze i powodzie. Jedna tama we Włocławku nie jest w stanie skompensować olbrzymich różnic w poziomach wody. To czym zachwycają się ekolodzy jest przekleństwem dla tych którzy upatrują w rzece istotny kanał transportu wodnego w Polsce. Piękno i nieobliczalność rzeki przyciąga turystów i miłośników natury ale odstrasza inwestorów. Plany z lat dziewięćdziesiątych regulacji dolnego biegu Wisły spełzły na niczym, za to w ostatnich latach wybudowano kilka pięknych i nowoczesnych mostów łączących miasta wzdłuż biegu rzeki i zmieniające w ten sposób życie i komunikacje między obszarami zamieszkałymi lewego i prawego brzegu rzeki. Po okresie chaotycznej industrializacji lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego wieku w ostatnich latach Wisła jest systematycznie odtruwana, a ścieki przemysłowe i komunalne trafiają do oczyszczalni zanim zostaną spuszczone do rzeki. Widać wyraźnie że rzeka nie śmierdzi, a przebywanie na jej brzegu lub żeglowanie jest przyjemnością a nie utrapieniem. 

O Wiśle można mówić i pisać w nieskończoność. Gościnne brzegi miast nadwiślańskich przyjmowały w dawnych wiekach statki morskie transportujące zboża do miast zachodniej Europy. Na tych transakcjach wyrosło bogactwo Torunia. Po pierwszej wojnie światowej nad Wisłą w Toruniu powstała Wyższa Szkoła Marynarki Wojennej. Wisła jest rodzaju żeńskiego i często dlatego porównywana jest do pięknej i rozkapryszonej kobiety, którą nie jest łatwo opisać ani zdefiniować, a o względy której ubiega się wiele miast, wielu mieszkańców, kolejne ekipy sprawujące władzę. Piękno, różnorodność i nieobliczalność rzeki jest wspaniałym tematem dla artystów, w tym również dla artystów fotografików. Jak przedstawić tak wspaniałą rzekę wraz z jej bogactwem przyrodniczym i kulturowym jest prawdziwym wyzwaniem dla autora.

Jako fotografik od wielu lat zajmuję się fotografią panoramiczną. Pierwsze panoramy wykonywałem na materiale filmowym, unikalnym aparatem umożliwiającym ciągłą rejestracja panoramy na filmie o szerokości 60 mm i długości nawet 80 cm. Bazując na tej technologii wykonywania panoram w 2003 roku wykonałem wspólnie z żoną pierwszą w Polsce wystawę fotografii panoramicznej poświęconą Toruniowi. Jednocześnie rozpoczęliśmy prace nad albumami fotograficznymi i w następnych latach ukazały się albumy o Toruniu, Katedrze Gnieźnieńskiej, Dworze Artusa i Hotelu Marriott. Po przełomie cyfrowym w fotografii w latach 2004 - 2006 rozpocząłem prace nad panoramami wykonywanymi w postaci fotografii sekwencyjnych łączonych w komputerze. W tamtych latach oprogramowanie dołączenia panoram było na bardzo elementarnym poziomie, a komputery z trudem dawały sobie radę z kilku giga pikselowymi plikami. Jednakże, eksperymentując z panoramami w 2009 roku opracowałem technologie wykonywania panoram w świetle niewidzialnym czyli w podczerwieni. Wystawa zaprezentowana była w Toruniu w Muzeum Podróżników. W czasie dwumiesięcznej ekspozycji wystawę obejrzało ponad 12 000 widzów. W roku 2014 poszerzyłem obszar zainteresowania panoramami fotograficznymi i w ramach festiwalu Wizje wykonaliśmy i zaprezentowaliśmy w przestrzeni publicznej w Toruniu największe wydrukowane dotychczas w Europie panoramy Torunia o jakości fotograficznej, wykonane w świetle widzialnym i podczerwieni o wymiarach 3 m wysokości i 50 m długości.  Rok 2015 był kolejnym rokiem poszerzenia zainteresowań panoramicznych i ukoronowaniem kilkuletnich prac nad techniką wykonywania panoram stereoskopowych. W tym celu została zaprojektowana unikalna głowica panoramiczna umożliwiająca wykonywanie sekwencji zdjęć w zapisie dwuocznym i łączenia ich następnie w komputerze w panoramę stereoskopową. Efektem tej pracy był album panoram stereoskopowych województwa kujawsko-pomorskiego oraz wystawa fotografii. Według dostępnych danych był to pierwszy na Świecie album panoramiczny stereoskopowy oraz wystawa panoram stereoskopowych.

 W końcowym okresie fotografii żelatynowej wykonywanej na filmach rozpocząłemprace nad fotografowaniem Wisły wraz z miastami znajdującymi się w jej biegu.Kilkukrotnie podróżowaliśmy samochodem wzdłuż Wisły wykonując setki zdjęć panoramicznych rzeki Wisły, jej otoczenia miast oraz przyrody.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  

ŻAGLOWCE ŚWIATA

 

"Żaglowce świata" to autorska wystawa artystów fotografików: dr Marka Czarneckiego i Jadwigi Elżbiety Czarneckiej. Fotografia panoramiczna jest naszą pasją. Początkowo były to panoramy wykonywane na filmach unikalnym aparatem do nich dedykowanym. Po roku 2006 nastąpił gwałtowny rozwój fotografii cyfrowej i to zarówno sprzętu jak i oprogramowania. Specjalizowane aparaty wykorzystujące w specyficzny sposób filmy zastąpiło łączenie w komputerze pojedynczych kadrów. Podejmowaliśmy kolejne wyzwania fotograficzne bazujące na panoramach fotograficznych. I tak wiele lat temu zrodził się pomysł na panoramiczne ujęcie żaglowców świata. Podczas jednego ze zlotów żaglowców w Szczecinie „The Tall Ships’ Races” podjęliśmy decyzję o wykonaniu projektu fotograficznego - wykonania panoram fotograficznych największych żaglowców świata klasy A, B. Zdjęcia na żaglowcach zajęły nam 4 dni. Pracowaliśmy od świtu do późnych godzin nocnych. Dużym wyzwaniem było dotarcie do wszystkich Kapitanów żaglowców i uzyskanie od nich zgody na wejście z aparatami na wiele godzin na pokład i do innych pomieszczeń, czyli wszędzie tam gdzie się tylko da. Mieliśmy trochę szczęścia, nigdzie nie odmówiono nam wejścia na pokład z aparatem jak również nie ograniczono nam poruszania się po żaglowcach. W ciągu tych kilku dni wykonaliśmy zdjęcia kilkunastu żaglowców. Powstało kilkaset panoram (co oznacza że zdjęć pojedynczych wykonanych było ponad 5 tysięcy) przedstawiających widok żaglowców z perspektywy pokładu, jak również te miejsca które są przestrzenią zarezerwowaną tylko dla załogi. Panoramy wykonaliśmy w ujęciu pionowym i poziomym. Efektem tamtej pracy jak i późniejszych naszych działań jest stworzona autorska wystawa „Żaglowce Świata”,  prezentowana po raz pierwszy w Polsce.

 

 

 

 

 

  

TORUŃCZYCY Z WYBORU 

 

Podróże i dostęp do różnorodnych mediów w ostatnich 20 latach spowodowały wzrost zainteresowania innymi krajami, nauką języków obcych i kontaktami w sferze gospodarki, nauki, sztuki czy biznesu. Otwarcie granic zniosło uciążliwość kontroli granicznych, ubiegania się o wizy, pozwolenia do podróżowania, pracy i osiedlania się w różnych krajach zjednoczonej Europy. Powoli przyzwyczailiśmy się do migracji za lepszą pracą i warunkami do życia nie tylko w obrębie naszego kraju ale i w ramach Unii Europejskiej, jak również w części krajów Ameryki, Azji i Afryki. Przyzwyczajamy się do widoku ludzi posługujących się innym językiem, czasami różniących się od nas wyglądem. Nie dziwi nas restaurator z odległego kraju, nauczyciel obcego języka, inwestor, lekarz czy naukowiec, grono młodych ludzi podróżujących w ramach wymiany uczelnianej lub staży naukowych. Podróżując po świecie zdarza się nam odwiedzać państwa i miasta w których chcielibyśmy żyć, mieszkać czy pracować - bo zakochaliśmy się w tym miejscu od pierwszego wejrzenia. Jeżeli znamy miejscowy język to jest nam łatwiej się komunikować, jeżeli nie znamy to mamy motywację do jego szybkiej nauki. Miliony osób w Europie przesiedliło się do innych krajów dając coś z siebie i czerpiąc z miejscowej pracy i kultury pożytki dla siebie. Stajemy się MY w tamtym miejscu i ONI u nas. Częścią społeczności, która wnosi odmienność a jednocześnie pokazuje, że warto było pokonać setki i tysiące kilometrów samemu lub z rodziną, aby w tym nowym magicznym miejscu osiedlić się i pracować, stać się częścią lokalnej społeczności. Często jest to odwaga „PRZYBYSZY” połączona ze zrozumieniem „TUBYLCÓW”. Jednak w każdym przypadku obie strony decydują się na współistnienie na jedno albo i kilka pokoleń. Nie wzbudza już zainteresowania ani nie zwraca uwagi inny wygląd czy obcy język na ulicy. Żyjemy w „globalnej wiosce”, która nie tylko jak przewidywał w latach siedemdziesiątych McLuhan będzie się ze sobą komunikowała bez względu na dzielącą odległość w oparciu o szybko rozwijające się media elektroniczne, ale również w ślad za tym przemieszczała, odwiedzała i docelowo zamieszkiwała w krajach i miastach odmiennych kulturowo i cywilizacyjnie. Toruń jako miasto z wielowiekową tradycją, unikalną starówką, szkołami wyższymi i biznesem, położony w centralnej części Polski na skrzyżowaniu ważnych dróg i autostrad okazał się interesującym miejscem do osiedlenia i pracy „PRZYBYSZY” z różnych części Europy i Świata. Ludzie ci żyją i pracują wśród nas, często po jakimś czasie posługują się w zależności od zawodu bogatszym lub prostszym językiem polskim. Zdarza się, że będąc Tu nauczają swojego języka w szkołach i na uczelniach lub prowadzą działalność jako przedsiębiorcy. Tym ludziom autorzy poświęcili swój projekt zamknięty wystawą, który nazwali „Toruńczycy z wyboru”. Przedstawili „PRZYBYSZY” jako mieszkańców Grodu Kopernika z całą różnorodnością ich działalności, pokazując związki z kulturą, językiem kraju pochodzenia. Za pomocą fotografii artystycznej, podczas sesji zdjęciowych zaaranżowanych w studio fotograficznym ukazali "PRZYBYSZY" jako ludzi różnych zawodów, charakterów i pasji życiowych. Łączyć ich będzie życiowy wybór – to, że wybrali Toruń jako miasto, w którym warto się osiedlić i poświęcić mu swoje życie. Sami Autorzy wspominają, że w pewnym sensie są również takimi samymi "Toruńczykami z wyboru", ponieważ do Torunia przyjechali jako kilku i kilkunastolatkowie. Oboje po wielu wyjazdach postanowili powrócić ponownie do Torunia i związać z nim swoje życie, a jak się później okazało i przyszłość. Nie ulegli pokusie wyjazdu na antypody ani za "wielką wodę". Dlatego projekt "Toruńczycy z wyboru" jest również ich osobistym projektem, artystów który wrócili po wielu latach a później nie wyjechali. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  

2000 LAT PRZED - 2000 LAT PO

 

Historia, która mogła się wydarzyć.

2000 lat po wydarzeniach, które miały miejsce w  14 roku n.e.  na terenie współczesnej Rumunii, tuż przy granicy z Bułgarią odbywa się Festiwal Filmu i Fotografii VSLO  (Vama sub Lumini de Oscar), organizowany pod nazwą VSLO. W trakcie festiwalu  odbywają się liczne warsztaty, z których część ma miejsce na plaży w pobliżu miejscowości Vama Veche. Pewnego dnia zaproszeni z Polski Fotograficy Jadwiga i Marek Czarneccy - uczestnicy festiwalu, natrafili na plaży na miejsce, w którym z piasku wystawały dziwne fragmenty przedmiotów najprawdopodobniej pochodzące z odległych czasów. Teren znaleziska został zabezpieczony a grupa polskich i rumuńskich fotografów i filmowców postanowiła dokonać odsłonięcia warstwy piasku i dotarcia do znaleziska.  

Całość prac została udokumentowana w postaci zdjęć i filmu.  W pracach wykopaliskowych i dokumentacyjnych wzięło udział około 10 osób. Odkrycia dokonał polski artysta fotografik, któremu w pracy towarzyszyła żona Jadwiga, również artysta fotografik. Prace wykopaliskowe mogły odbyć się dzięki olbrzymiej pomocy organizatorów festiwalu, którzy dostarczyli sprzęt niezbędny do dokonania wykopaliska oraz świateł, które oświetlały obszar, na którym prowadzone były prace. Światła były profesjonalne, filmowe i pochodziły ze znanej monachijskiej wytwórni Dedo Weigert Film. Umożliwiły one kontynuacje i pełną dokumentację fotograficzną całości prac ekipy wykonywanych w nocy.

Odkopując wierzchnie warstwy piasku natrafiono na ciała dwóch osób i dużą ilość przedmiotów metalowych w postaci naczyń, fragmentów uzbrojenia oraz ubiorów. Pośrodku wykopaliska znaleziono ciała mężczyzny i kobiety. Mężczyzna ubrany był w strój rzymskiego legionisty, kobieta w długą jasną i powiewną suknię wykonaną z pięknego i zapewne drogiego materiału jakie nosiły bogate kobiety w starożytnym Rzymie. Obie postacie leżały lekko na boku, legionista na lewym, kobieta (jak się później okazało córka senatora) na prawym. Zwróceni byli twarzami do siebie.  Nie zauważono żadnych śladów walki ,ani uszkodzeń ciał obojga postaci. Oba ciała zachowane były w doskonałym stanie, tak jakby oboje zasnęli na plaży dzień wcześniej. Tak dobry stan ciał obydwojga przypisuje się magicznym właściwościom ziemi, wody i powietrza w okolicach miejscowości Vama Veche, w której to w sierpniu 2014 roku odbywał się 5 Jubileuszowy Festiwal Filmu i Fotografii VSLO.

 

 

 

 

 

 

 

 

  

KUJAWSKO-POMORSKIE PRZESTRZENIE 3D

 

Jedno z określeń fotografii brzmi: ”Fotografia jest przekształceniem przestrzeni trójwymiarowej na dwuwymiarową za pomocą aparatu fotograficznego i punktu widzenia, wrażliwości oraz umiejętności autora zdjęcia”.
Autor wielokrotnie prezentował nam wystawy panoramiczne wykorzystując różnorodne techniki, w tym również podczerwień. Teraz proponuje nam krok dalej – obraz stereoskopowy 3D. Technika panoram 3D jest unikalna. Zajmują się nią nieliczni fotografowie na świecie. O ile wykonanie ich dla potrzeb Internetu nie wymaga tak dużej precyzji, to powiększenia w dużych formatach dla celów wystawienniczych i albumowych jest skomplikowanym wyzwaniem wymagającym olbrzymiej precyzji i pracy ze zdjęciami. Nakład pracy w stosunku do tradycyjnej fotografii panoramicznej jest 10-cio krotnie większy.

Trzeci wymiar w fotografii jest odbierany za pomocą perspektywy, światła i cienia. Jest to jednak tylko iluzja powstająca na bazie naszej wiedzy i doświadczenia w obcowaniu z płaskim dwuwymiarowym obrazem. Prawdziwą przestrzeń 3D obrazu fotograficznego tworzymy budując obraz tak, jak go postrzegamy naszym wzrokiem. Składowe obrazy fotograficzne lewego i prawego oka z właściwym przesunięciem obrazu łączymy i przy pomocy okularów anaglifowych (niebiesko-czerwonych) widzimy oglądany obraz trójwymiarowo, zapisany w postaci płaskiego obrazu fotograficznego.

Projekt „Przestrzenie 3D województwa kujawsko - pomorskiego” to fotograficzny zapisem przestrzeni będących ikoną miast i gmin regionu kujawsko - pomorskiego, jak również tych miejsc, które jeszcze nie są znane szerszemu odbiorcy, które umykają uwadze mieszkańców i gości odwiedzających województwo, a które są refleksją na temat wyglądu przestrzeni na początku XXI wieku.

Celem projektu jest stworzenie wizji województwa kujawsko-pomorskiego poprzez fotografie panoramiczna stereoskopową 3D jako obszaru spójnego geograficznie i kulturowo, z jednoczesnym zróżnicowaniem wynikającym z różnic historycznych, społecznych i gospodarczych powstałych na skutek zróżnicowanego rozwoju gospodarczego, raz nastawionego na przemysł, innym razem na rolnictwo, a często będącego ostoją naturalnej przyrody.


Kilkumiesięczne działania Artysty zamyka planowana na czerwiec pierwsza tego typu wystawa w Polsce a może i na świecie. Na wystawie zostanie zaprezentowanych ponad 50 stereoskopowych fotografii panoramicznych, które będzie można oglądać zakładając przystosowane do tego celu okulary. Dzięki temu odbiorca fotografii odnosi wrażenie „wchodzenia” w przestrzeń jaka jest prezentowana na poszczególnych fotografiach panoramicznych.

 

 

 

 

 
 

  

WIELOPORTRETY OSOBISTE

 

Idea portretu fotograficznego ma tyle samo lat co historia fotografii. Wynalezieniu fotografii przez Daguerra towarzyszyły wielkie emocje związane z możliwościami rejestracji otaczającego świata, słynne zdjęcie z okna pracowni artysty na ulicę Paryża jak i kolejne lata portretowania dla chleba i z pobudek wyższych artystycznych szerokiego grona postaci połowy XIX wieku. Możliwość zarejestrowania wyglądu człowieka w sposób mechaniczny czyli dokumentalny oraz artystyczny z wydobyciem szczegółów jego wyglądu oraz penetrowania stanu duszy i wnętrza portretowanej osoby poprzez autorski punkt widzenia fotografa towarzyszyły od tego momentu kolejnym etapom rozwoju fotografii jako sztuki i medium oraz fotografii jako techniki otrzymywania obrazu o coraz doskonalszych parametrach technicznych i kreacyjnych.

 

Wieloportrety Osobiste to zapis zdarzeń lub narracja opisująca daną postać w sposób zróżnicowany odnoszący się do jej życia, emocji czy twórczości. Można to porównać z zapisem filmowym przy czym w filmie ukazywana jest nam postać w kolejnych odstępach czasu, a w tak wykonanej panoramie mamy wszystkie te elementy dostępne od razu i możemy je oglądać jednocześnie lub tez śledzić przemiany kolejno od lewej do prawej strony  poddając się jednocześnie myśli autora, który to zdarzenia i kolejne portrety umieścił zgodnie ze swoim zamysłem takiego jej portretowania. Jednocześnie nic nie stoi nam na przeszkodzie pomijania niektórych sekwencji, dowolnego ich przeskakiwania lub też powrotu i ponownego ich oglądania w kolejności narzuconej przez autora. Czynnikiem łączącym wszystkie te sekwencje opisu postaci przedstawionej na panoramie jest wspólne wnętrze w którym odbywa się zapis życia czy wyglądu osoby portretowanej. Wnętrze jest tak wybrane aby kolejne sekwencje  jak film przesuwały nas w przestrzeni wybranej do fotografii i przestrzeni, która jest miejscem związanym z  życiem, pracą lub twórczością.

Uzyskujemy w ten sposób „Portret Człowieka we wnętrzu” który odnosi się do jego pracy, życia, twórczości czy emocji i zdarzeń które miały wpływ na życie. Osoba tak portretowana poddaje się aparatowi fotograficznemu i autorowi wielokrotnie dopuszczając go do wnętrza, przeżyć i dokonań życiowych, a także emocji, które temu życiu towarzyszyły. 

 

 

 

 

 

 
 

  

Toruń XXL

W obecnych czasach czytamy w Internecie o kolejnych rekordach w wielkości panoram w zapisie cyfrowym. Postanowiłem w przygodzie z panoramami zrobić kolejny krok i ukazać miłośnikom Torunia panoramę miasta w innym wymiarze dotąd niespotykanym, w wymiarze XXL. I tak powstały dwie dzienne panoramy, z pięknymi i jednocześnie groźnymi chmurami, wykonane w czerwcu, kiedy to słońce jest bardzo wysoko i intensywnie oświetla całe miasto. Pomimo że powstały w tym samym czasie w odstępie zaledwie kilkudziesięciu minut, to każda z nich jest inna.Pierwsza z nich ukazuje majestat Starego Miasta z jego różnorodnością barw połączonych z pięknem wiosennej zieleni.Druga jest niezwykła, wykonana w świetle podczerwonym czyli niewidocznym dla naszego wzroku, a jedynie odczuwalnym jako ciepło. Dzięki temu pozwala zobaczyć nam to co jest niewidoczne. Nawiązuję w ten sposób do wcześniejszego projektu panoramicznego „Toruń Niewidzialny”, prezentowanego w Muzeum podróżników w Toruniu oraz Instytucie Kultury Polskiej w Sofii w Bułgarii. Prezentowane w czerwcu 2015 roku podczas festiwalu „Wizje” w Toruniu fotografie są panoramami gigapixelowymi, gdyż wielkość każdej z nich to około 5,5 miliarda pixeli. Ja chcę jednak wyjść z nimi ze świata wirtualnego i pokazać je w świecie rzeczywistym (materialnym), w formacie jaki dotychczas w Toruniu i w Polsce nie był prezentowany. Dlatego stworzyłem tą szczególną i niezwykłą wystawę w plenerze, w przestrzeni miejskiej dwóch wielkoformatowych panoram XXL wydrukowanych z jakością fotograficzną, w rozmiarze 3 metry wysokości i 50 metrów długości,  ukazujących Toruń w świetle widzialnym i niewidzialnym.

 

 

 

 

 
 

 

NASZ BEZPIECZNY ŚWIAT 

 

„Nasz Bezpieczny Świat” to autorska wypowiedź na temat współczesnego świata w którym żyjemy i który zapewniając nam wysoki poziom i jakość życia nakłada na nas coraz więcej ograniczeń, które przyjmujemy na siebie, jako niezbędny koszt zapewnienia i utrzymania bezpieczeństwa osiągniętego w naszej cywilizacji na przestrzeni ostatnich dziesiątek lat. Autor nie zamierza dyskutować na temat słuszności przyjętych ograniczeń, zamierza natomiast swój autorski punkt widzenia wypowiedzieć za pomocą obrazów fotograficznych powstałych na bazie własnego pomysłu i realizowanych z udziałem statystów w plenerach miejskich, wiejskich, industrialnych, w środkach komunikacji publicznej, miejscach imprez kulturalnych i sportowych. Poprzez wymowę zdjęć Autor porusza odbiorcę zmuszając go do refleksji i zastanowienia nad sensem i istotą naszych czasów oraz możliwych dalszych wariantów rozwoju naszej kultury i cywilizacji.

Autor zadaje pytania: Jakie są granice ograniczania naszych praw i swobód, a także wolności osobistej w celu zabezpieczenia nam wolności życia w naszym systemie kulturowym i społecznym? Czy nie jest tak, że chcąc zachować nasz wolny Świat świadomie popadamy w niewole mającą na celu zachowanie naszej wolności? Czy ograniczając naszą swobodę działania i myślenia i poddając się wszelkiej kontroli i nadzorowi nie popadamy w pułapkę tego, że szczytem wolności jednostki będzie jej zupełne zniewolenie, polegające na poddaniu jej wszelakiej formie kontroli i ograniczenia swobód w tym i fizycznych.

Jako Autor projektu nie zamierzam udzielać szczegółowej odpowiedzi na pytanie czy jest to słuszne i czy ma to sens z punktu widzenia struktur społecznych i cywilizacyjnych. Jako Artysta mam natomiast prawo wypowiadać się językiem sztuki wykorzystując słowo i obraz do dialogu prowadzonego ze społeczeństwem, ukazując mu za pomocą wykonanych prac pewien poziom abstrakcji i absurdu braku wolności, do którego jesteśmy zmuszani w celu zachowania tejże wolności i swobód, z istnienia których jesteśmy tak dumni od wielu lat, a szczególnie od II połowy XX wieku.

 

 

 

 

 

 
   
   
   
   
   
Joomla templates by a4joomla